TechnikiStolarskie.pl

Forum stolarskie dla ludzi z pasją
Dzisiaj jest 21 maja 2018, 05:58

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Remont podłogi
Post: 05 lut 2014, 15:01 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Mam w domu ok. 80-letnią podłogę, która wygląda mniej więcej tak.

Obrazek

Jest to sosna, od początku malowana farbą olejną. Układana na pióro i wpust i przybijana do legarów. Grubość – wydawało mi się, że 2 cale, ale chyba trochę mniej.

Przymierzam się do jej remontu. Na początek chciałbym się zająć korytarzem – tak na próbę.

Chciałbym wszystko opalić, wyszlifować, zabejcować i polakierować.

Największy problem będą stanowiły fugi. Podłoga jest rozeschnięta, a szerokość fug jest bardzo różna. Od 0,5 mm do 5 mm. Średnio ok. 2-3 mm. Fugi były szpachlowane tradycyjnym kitem, który się rozeschł i się wykrusza.

Chciałbym fugi wyskrobać (chyba muszę zamówić o ślusarza jakiś specjalny skrobak o różnych szerokościach ostrza), przeszlifować wnętrze papierem ściernym na blaszce (np. na płaskiej prostokątnej cyklinie) i zalać żywicą zabawioną bejcą (w kolorze podłogi).

Czy to ma sens?

Przejrzałem trochę sieć i alternatywy są następujące:

1. Oczyścić fugi i zostawić je „puste” – widziałem takie rzeczy na zdjęciach, wg mnie paskudnie to wygląda. W otworach zbierają się śmieci, wilgoć i ew. robactwo.

2. Oczyścić fugi i zaszpachlować je szpachlą do drewna, jakąś bardziej płynną?

3. Wyfrezować fugi na jeden wymiar – np. 4 mm, przyciąć odpowiednie klinowate listewki (szer. 4,5 mm) i je wkleić w fugi. Z tym, że z frezowaniem niewiele miałem do czynienia. Trudno byłoby ustawić prowadnice, a frezowanie z 0,5 do 4mm, to trochę niszczenie deski.

Będę wdzięczny za wszystkie wskazówki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 15:55 
Sprawa była już opisywana na forum.

http://technikistolarskie.pl/forum/viewtopic.php?f=64&t=397

Wątpię, żeby ktoś robił podłogę z 2 calowej deski (50-tki) . To raczej materiał na drzwi.


Na górę
  
 
Post: 05 lut 2014, 16:10 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Przeczytałem polecany wątek, ale mam trochę szczegółowych pytań, np. czy zalanie fug żywicą jest technologicznie uzasadnione, a jeśli tak to jakiej żywicy najlepiej użyć?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 16:42 
Chcesz mieć podłogę czy stonkę?

Ja nie zalecam żadnych żywic, co najwyżej niewielkie wypełnienia masą parkieciarską lub szpachlą.


Na górę
  
 
Post: 05 lut 2014, 16:50 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Żywica byłaby barwiona bejcą, którą później bejcowana byłaby podłoga, czyli kolor byłby zbliżony.

A ty jak być rozwiązał sprawę fug?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 17:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 21:57
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
Zawód: przemytnik
Specjalizacja: mącenie
zbliżony? może jak być bardzo się przyłożył, byłby zbliżony przez jakiś czas, a u upływem lat różnica stawała by się coraz bardziej widoczna i w efekcie widok byłby tragiczny.

Najlepiej IMHO to podłogę rozebrać i ułożyć ściślej od nowa

_________________
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 17:44 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Rozebranie i złożenie, to byłaby najbardziej skomplikowana operacja, której wolabym uniknąć. Deski łączone na pióro - wpust i gwoździe (bite do legarów). Bardzo trudno będzie to rozebrać i bez poniszczenia desek chyba nie bardzo się da. I jak będą się zachowywały deski przybite 80 lat temu po rozebraniu? Ktoś mi mówił, że mogą się poskręcać.

Dodam jeszcze, że pod podłogą jest 40-50 cm powietrza i goła ziemia. Fugi trzeba szczelnie czymś wypełnić, bo od dołu delikatnie podwiewa.

A gdyby tak do 3/4 zalać żywicą, która zwiąże i uszczelni całość, a na to jakąś bardzo dobrą szpachlę w kolorze drewna (ciemna sosna), ew. jakąś masę na bazie pyłu. Na to bejca i lakier?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 17:56 
"...że mogą się poskręcać.." ze śmiechu ???

Masz w głowie ułożona technologię i nasze gadanie tego nie zmieni. Nikt o zdrowych zmysłach nie zaleci Ci zalania fug żywicą z uwagi na późniejsze problemy, nie tylko estetyczne.


Na górę
  
 
Post: 05 lut 2014, 18:09 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
A jakie dodatkowe problemy mogą być następstwem zastosowania żywicy? Może to głupie pytanie, ale ja nie jestem technologiem drewna.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lut 2014, 22:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 19:12
Posty: 813
Lokalizacja: kuj-pom
Kiedyś bawiłem się w wybarwianie żywicy i mimo zużycia 2-3 małych opakowań nie udało mi się uzyskać koloru, który by się nie odznaczał od koloru drewna. Poza tym jest ona trudniejsza w nakładaniu i obróbce od kitu/szpachlówki. Żywica jest bardzo fajnym materiałem, ale nie do wszystkiego.
Zrób sobie próby z żywicą i szpachlówką gdzieś na boku, w niewidocznym miejscu albo w ogóle na innych deskach. Prób czasowych oczywiście nie zrobisz, ale zobaczysz wady i zalety obu materiałów i wtedy wybierzesz... szpachlówkę czy tam inną masę :)

_________________
Pozdrawiam.
Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 08:52 
"A jakie dodatkowe problemy mogą być następstwem zastosowania żywicy? "

Ano sam napisałeś w pierwszym poście. Żywica to twardsza odmiana szpachli.

IMHO najlepiej kup lub pożycz pilarkę ręczną. Przybij długa prostą listwę i bazując na niej zatnij piłą szczelinę, żeby miała równą szerokość. W szczeliny wbij na kleju listewki. Smarujesz tylko jedną stronę = kleisz do jednej deski. Zacięcie płytkie = do pióra / wypustu . Można też uzyskać efekt okrętówki śródziemnomorskiej wklejając ciemne listewki, ale jest to kwestia gustu. Trzeba dobić gwoździe przed szlifowaniem. Wynajmujesz cykliniarza ( mały koszt z m2) i potem to już się możesz zabawiać w malowanie pędzelkiem samych listewek, coby je dobarwić.


Na górę
  
 
Post: 06 lut 2014, 09:04 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
O idelany kolor raczej będzie bardzo trudno. Zastanawiałem się nawet, czy aby specjalnie nie skotrastować koloru fugi z kolorem drewna - tak by uzyskać świadomy efekt wizualny, ewentualnie próbować uzyskać na fudze jakiś kolor dopełniający. Komponowanie kolorów to również ogrom wiedzy.

Od kilku lat mam do czynienia z żywicami poliestrowymi i szpachlami dwuskładnikowymi (Novol) i mam o nich dobrą opinię. Przeszukałem trochę internet na frazę: "negatywny wpły żywic syntetycznych na drewno" i nic nie znalazłem.

Nanomiast moje doświaczenia z używaniem gotowych szpachli są negatywne - zpadają się, są kruche. Co prawda korzystałem tylko z tych dostępnych w marketach budowlanych, a tych bardzo dobrych tam nie ma.

Tak czy inaczej, nawet przy stosowaniu gotowych szpachlówek, fugę należałoby czymś zagruntowa/zaimpregnować, bo idealnie nie da się jej wyczyścić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 09:07 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Pisaliśmy równocześnie, dzięki za podpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 09:18 
Ja pracują tak z nowymi jak i ze starymi obiektami. Widzę, co się dzieje z żywica po 10/ 20/ 30/ 40-u latach. Drewno pracuje a żywica prawie nie i stąd są problemy na styku tych dwóch materiałów.

Często takie spoiny wystają lub tona w powierzchni, co skutkuje szorstkością powierzchni.


Na górę
  
 
Post: 06 lut 2014, 09:22 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
A jeśli chodzi o szpachle o podobnej charakterystyce co drewno, to które byś polecał?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 10:55 
Do małych ubytków Clou.


Na górę
  
 
Post: 06 lut 2014, 11:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1964
Specjalizacja: 12/70
Uparłeś się na szpachlę ? Chcesz iść po najmniejszej linii oporu.
Karol dobrze Ci radzi.Nie chcesz zrywać podłogi to najlepszy efekt osiągniesz wklejając listewki.
Najlepiej zrobione z równie starej dechy.Po cyklinowaniu wygląda naprawdę ładnie.
Wszelkie szpachle wykruszą się po czasie.
Jak dasz szpachle elastyczne, to jeszcze gorzej to wygląda.
Ubytki najlepiej zaszpachlować pyłem ze szlifowania wymieszanym z lakierem.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 11:33 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Rozważam również kwestię listewek, ale jak pisałem w pierwszym poście, szerokość fug waha się między 0,5 a 5mm. Frezowanie wszystkiego do 5 mm, to jednak również niszczenie materiału.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 11:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1964
Specjalizacja: 12/70
ABan pisze:
Frezowanie wszystkiego do 5 mm, to jednak również niszczenie materiału.


Cyklinowanie tak starej podłogi to też około 5mm.To może zostawmy tak jak jest? :d

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 11:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 21:57
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
Zawód: przemytnik
Specjalizacja: mącenie
Karol Kopeć pisze:
IMHO najlepiej kup lub pożycz pilarkę ręczną. .


pilarką nie dojedzie do ścian, a tam gdzie scian nie ma i tak nie zatnie na równą głębokość przy końcach dechy, lepiej zrobić rowek frezarką np. Makita 3709

_________________
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 11:50 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Ja na próbę, w korytarzu chcę to zrobić szlifierką mimośrodową. Zobaczę jak to wyjdzie i później będę się zastanawiał nad całością.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 11:54 
Kota można głaskać na wiele sposobów szczerbol


Na górę
  
 
Post: 06 lut 2014, 11:59 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Wcześniej opalę tą starą farbę. Farby jest dosyć grubo i drewno pod nią jest gładkie, tylko w kilku miejscach mocniej się wytarło - tak do 1,5 mm.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 12:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1964
Specjalizacja: 12/70
ABan pisze:
w korytarzu chcę to zrobić szlifierką mimośrodową


To chyba żart? :)
Czołgiem i płótno z grubym nasypem.Szlifierkę mimośrodową zostaw na sam koniec.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 12:25 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Dzięki za rady. W cyklinowaniu nie mam żadnego doświadczenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 12:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 21:57
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
Zawód: przemytnik
Specjalizacja: mącenie
nawet czołgiem będzie ciężko, bo lakier/farba będzie szybko zabijać papier, może strugiem elektrycznym dało by radę zdjąć pierwszą warstwę.

Karol Kopeć pisze:
"Wynajmujesz cykliniarza ( mały koszt z m2)

najlepsze i najtańsze wyjście, ale nie lubią przyjeżdżać do kilku metrów (czy nawet kilkunastu).

_________________
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 12:49 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Czołg to zdaje się szlifierka taśmowa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 13:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 17:12
Posty: 754
Ja jednak chyba pokusiłbym się o rozebranie i ponowne złożenie podłogi. Wydaje mi się, że w ten sposób uzyskasz najlepszy efekt. Zwłaszcza, że możesz zrobić eksperyment na małej powierzchni, w przedpokoju (korytarzu).
Każdy inny sposób, acz w jakiejś mierze skuteczny, to jakby łata na portkach.

Jest jeszcze jedna korzyść z demontażu jak sądzę - sprawdzisz stan legarów, pozbędziesz się śmieci, poprawisz co trzeba poprawić itp.

Problem może być z wyjęciem pierwszej deski, potem powinno pójść dość łatwo.

_________________
Jestem Polakiem i staram się pisać poprawnie po polsku.
Kiedyś traktowałem ludzi życzliwie - teraz z wzajemnością.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 13:25 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Wiem, że to byłoby najlepiej, ale problemów z rozbieraniem byłoby prawdopodobnie dużo. Musiałem rozebrać kiedyś trochę starych listw przypodłogowych i te stare gwoźdze marnie wychodzą. Do tego deski są jakby trochę pofalowane (prawo-lewo; fugi nie są identyczne na całej długości) i nie wiem, czy po rozebraniu dałoby się je ułożyć idealnie bez fug.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lut 2014, 14:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 20:59
Posty: 749
Lokalizacja: Szczytno
Zawód: Stolarz
I może coś ciekawego znajdziesz pod podłogą? Lepiej żeby to było coś niż ..... :D

_________________
Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci. Oscar Wilde.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group