TechnikiStolarskie.pl

Forum stolarskie dla ludzi z pasją
Dzisiaj jest 18 sie 2018, 03:14

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 14 sty 2014, 09:01 
Myślę podobnie :) . Szkoda, że na forum takich osób jest tylko kilka.


Na górę
  
 
Post: 28 sty 2014, 14:32 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Witam serdecznie wszystkich renowatorów!

Mam przedwojenny dom, a w nim bardzo dużo stolarki do renowacji. Trochę rzeczy już zrobiłem, ale po przejrzeniu tutejszych wątków, widzę, że za mało wiem. Dlatego będę bardzo wdzięczny za polecenie książki, która w miarę całościowo i przystępnie omawia zaganienia renowacji stolarki budowlanej - szczególnie tej na zewnątrz budynku. Najlepiej gdyby było to w miarę nowe wydanie i po polsku.

Mam zamiar aktywnie się tutaj udzielać, ale na razie chciałbym ugruntować wiedzę.

Z doświadczeń, które zdobyłem w zeszłym roku, z dużym przekonaniem mogę stwierdzić, że do malowania drewna (a szczególnie litego) należy unikać farb na bazie wody. Drewno od niej pęcznieje, a później, niestety, się rozsycha. Przed malowaniem farbą wodną można ew. używć tzw. izolantów, tylko jak dobrać odpowiedni izolant, farbę podkładową i farbę kryjącą - to już jest wyższa szkoła jazdy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sty 2014, 22:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
Polecam wydanie; ,, Ochrona budynków przed korozją biologiczną"
Autor: Praca zbiorowa pod redakcją Jerzego Ważnego i Jerzego Karysia.

ABan pisze:
tylko jak dobrać odpowiedni izolant, farbę podkładową i farbę kryjącą


Proponuję wybrać produkty jednego producenta.
Mieszanie różnych producentów nie jest dobrym rozwiązaniem.
Produkty mogą nie być kompatybilne.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sty 2014, 14:29 
1. IMHO Nie ma na rynku książki traktującej wyłącznie o konserwacji elewacji drewnianej oraz okien i drzwi.

Pozostają jedynie poradniki typu "zrób to sam" itp.

Co do farb to raczej ostrożnie z uogólnianiem. Ja mam okna na parterze malowane w 1998 roku wodnym podkładem i wodną nawierzchniową i nie wymagają
w tej chwili żadnych prac . Stosują także podkłady syntetyczne ale w szczególnych przypadkach.


Na górę
  
 
Post: 29 sty 2014, 17:42 
Offline

Rejestracja: 06 lis 2013, 17:33
Posty: 61
Lokalizacja: małopolska / chwilowo poza domem
Zawód: chemik
Specjalizacja: drewno lite, ręczna obróbka, amatorszczyzna:)
Aban: jeśli nie znasz, to rzuć okiem na książkę "Odnawianie starych mebli" J. Rzymowskiego. Jak wskazuje tytuł, książka traktuje raczej o meblach niż o oknach / drzwiach, ale jest tam sporo wartościowych wskazówek, które dadzą się zastosować także do przedmiotów innych niż meble. Książka jest objętościowo niewielka, ale baardzo treściwa i dość niedroga. Naprawdę warto się z nią zapoznać.

_________________
"Kryterium zdrowego rozsądku nie jest do historii ludzkiej stosowalne" - S. Lem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 12:12 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Dziękuję bardzo za propozycje lektur. Kupię i przeczytam.

Mam dom (w sumie rodzice mają), który został wykonany ok. 80 lat temu. Do remontu są drzwi, podłogi (2 calowa deska), schody i okna (okna prawdopodobnie do wymiany, bo są tak zbudowane, że b. trudno byłoby je wyremontować, a nowoczesne okna jednak lepiej trzymają ciepło zimą) - wszystko lita sosna (stara, tzw. żywiczna - tak powiedziała kiedyś pewien stolarz). Niestety wszystko ma tendecję do rozsychania się, no i tochę żywica wychodzi (nawet po 80 latach).

W domu są niestety duże wahania wilgotności między latem i zimą i trudno będzie to ograniczyć. Dlatego chciłabym zapytać o sprawdzone metody przeciwdziałania rozsychaniu. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie jakiegoś preparatu, który ograniczyłby wymianę wilgoci pomiędzy drewnem a otoczeniem. Na razie koncentruję się na wnętrzu budynku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 12:45 
Dobrze zrobiona renowacja okien skrzynkowych powoduje uzyskanie lepszych parametrów niż standardowe okno EURO68. Niestety koszt renowacji jest wyższy niż zakup nowych okien z uwagi na dramatycznie niskie ceny okien.


Na górę
  
 
Post: 30 sty 2014, 13:10 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Ja się kosztów bardzo nie boję. W sumie renowacja musi być rozłożona w czasie i koszty są też rozłożone w czasie. Podczas renowacji jednorazowe wydatki, jeśli weźmie pod uwagę pracę własną, są niższe niż przy remoncie generalnym (oczywiście suma tych wydatków może być wyższa). Podczas remontu generalnego trzeba zazwyczaj wziąć kredyt i wtedy jest to duże jednorazowe obciążenie finansowe.

U mnie bardzo trudno byłoby wykonać remont okien, bo "zamknięcia" do trzyczęściowych i podwójnych okien (część zewnętrza i zewnętrzna) są wbijane na sztywno w ramę okna i trzeba by je jakoś usunąć, a później znowu wbić. Zamknięcie to pręt na całej wysokości ramy z dwoma haczykami na dole i na górze oraz klamką na dole. Do tego na strychu leżą zdemontowane rozsuwane metalowe kraty.


Ostatnio zmieniony 30 sty 2014, 13:13 przez ABan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 13:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
ABan pisze:
W domu są niestety duże wahania wilgotności między latem i zimą i trudno będzie to ograniczyć.

Z jakiego powodu i jak duże są to wahania wilgotności?
Może można je ograniczyć?
Do pewnego stopnia wahania wilgotności między latem a zimą są naturalnym zjawiskiem.
Zimą w trakcie mrozów będzie 30%,w tej chwili u mnie jest taka wilgotność w domu.
Mokrym latem dochodzi do 70% wilgotności.
A może na skutek remontu ograniczyłeś już wilgotność w domu i on po prostu wysycha? :)

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 13:20 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
U mnie wilgotność waha się, mniej więcej, między 40 a 70 %. W sumie mniej niż u ciebie, ale jednak drewno się rozsycha. Powodów pewnie jest sporo. Np. podłoga na parterze jest ułożona na legarach 50 cm nad gruntem (na cokole fundamentowym) i tej wilgoci od spodu nie da się za bardzo zniwelować.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 13:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
Drewno się rozsycha czy pęcznieje?
Bo to są dwa różne zjawiska. ;)

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 14:04 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Generalnie bardziej się rozsycha niż pęcznieje, a po prawdzie najpierw pęcznieje a później się rozsycha. Ale wyremontowałem kilka skrzydeł drzwi i pomalowałem farbą wodną Fluggera i trochę napęczniały (np. wyszpachlowania stały się trochę widoczne) a teraz się rozsychają (głównie na łączeniach). Te malowane wcześniej farbą olejną (też Flugger) też się trochę rozeschły (głównie na łączeniach elementów - drzwi kasetonowe), ale nie pęczniały. Rozeschnięcia po zastosowaniu farby olejnej były dużo mniejsze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 14:33 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Próbuję dodać grafikę - drzwi - widok ogólny:

Obrazek


Rozeschnięcia:

Obrazek


Malowane farbą wodną - podkład plus dwie warstwy kryjące.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 22:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 19:12
Posty: 824
Lokalizacja: kuj-pom
ABan - u siebie też mam drzwi z płycinami, sporo przedwojenne. I wszystkie mają takie ślady :) Bez względu na to czym pomalujesz, płycina będzie pływać.
Jednak zmniejszyć ten efekt mogą nawilżacze powietrza, choćby stylowy pojemnik z wodą na kaloryferach. Pęknięć nie unikniesz, ale będą one mniej widoczne.

_________________
Pozdrawiam.
Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 22:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
Nie znam tej farby.
Przyczyn spękania może być wiele.
Wiadomo przecież, że w zimę drewno lekko się skurczy a w lato wręcz przeciwnie dlatego też należy zastosować takie farby, które poddadzą się takim zmianom.
Polecam farby akrylowe, gdyż są one bardzo odporne na promieniowanie UV i wszelkie zmiany warunków atmosferycznych. Powłoka lakiernicza jest po zaschnięciu niczym gumowy balon naciągnięty na ramiak dzięki czemu pracuje ona sobie swobodnie z całymi drzwiami i dlatego nie pęka.
Czy masz możliwość zmierzenia wilgotności tych drzwi?

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2014, 22:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 19:03
Posty: 2156
Lokalizacja: Dobrzyków/Płock
Zawód: stolarz (chyba)
Specjalizacja: schody
A ja polecam elastyczny wypełniacz ( remmers ma taki), który da się lakierować. I każda farba wytrzyma.

_________________
Krawaty wiąże, usuwam ciąże.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 08:58 
Sigma także. Podobny do akrylu ale daje się malować. Tz. wypełniacz fug.


Na górę
  
 
Post: 31 sty 2014, 09:32 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Tutaj problem polega na tym, że kiedy te drzwi były remontowane fug w zasadzie nie było widać. A nawet jeśli były to niewielkie. I jeśli nawet byłby nałożony w niektórych miejscach wypełniacz, np. 1,5 mm, to on do 3,5 cm się nie rozciągnie.

Po wielu godzinach rozmyślań dochodzę do wniosku, że problemem była woda zawarta w farbie, plus większa wilgotność powietrza latem. Drewno zwiększyło wówczas swoją objętość, a schnąc zimą ją oddało i się skurczyło.

Te drzwi na zdjęciu były malowane Fluggerem wodnym. Kilka skrzydeł mam pomalowanych Fluggerem - farbą olejną - tutaj rozeschnięcia są dużo mniejsze (wąska ryska). Po długiej dyskusji Flugger przyznał mi ostatecznie rację (że farby wodne mogą powodować efekt pęcznienia, a później rozsychania), choć ich stosunek do klientów zgłaszających reklamacje jest żenujący (zaprzeczanie, udawanie głupiego, marketingowe pustosłowie, wreszcie przerzucanie odpowiedzialności na klienta - "dlaczego nie zrobił Pan wcześniej próby"). Podczas zakupu Flugger zapewniał mnie, że ich farba wodna jest równoważnikiem farby olejnej (farbę olejną musieli wycofać, ze względu na przepisy UE).

Niestety nie mam mierników wilgotności drewna, ale ono od czasów sanacji stoi w raczej suchym budynku i musi być odpowiednio wysezonowane. Po śladach na jeszcze nieremontowanych drzwiach widać, że rozsychanie miało również miejsce w przeszłości.

Dlatego, reasumując, dochodzę do wniosku, że tych drzwi nie powinno się malować farbami na bazie wody (podobno sosna jest b. chłonna). Wg mnie najlepszych rozwiązaniem byłoby zastosowanie izolantu, który zahamował by wymianę wilgoci między drewnem a otoczeniem. Na izolant odpowiedni podkład i farba olejna, albo lakier poliuretanotwy.

Dodam jeszcze, że drzwi są łączone na czopy i kołki. Na ostatnio remontowanych drzwiach w łączeniach nawierciłem małe dziurki i wlałem tam strzykawką żywicę poliestrową. Wydaje się, że trochę to pomaga, ale rozsychanie jednak jest widoczne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 09:51 
3,5 cm to chyba pomyłka w pisaniu :) Nie ma takiej możliwości, aby filung ( płycina) w drzwiach miała ruch zima/lato w takiej wartości.

"Dlatego, reasumując, dochodzę do wniosku, że tych drzwi nie powinno się malować farbami na bazie wody (podobno sosna jest b. chłonna). Wg mnie najlepszych rozwiązaniem byłoby zastosowanie izolantu, który zahamował by wymianę wilgoci między drewnem a otoczeniem."

Bzdury albo reklama jakiegoś cudownego specyfiku :) który chcesz nam sprytnie podsunąć pod koniec postu. Ale jak tak strasznie chcesz mieć problem, to możesz zastosować najprostszy i najtańszy izolant - mocno rozcieńczona żywicę epoksydową.


Ja ze swej strony nie polecam tego rozwiązania, gdyż drewno powinno oddychać. A jeżeli znacznie kurczy się w zimie, to świadczy jednoznacznie o złym ogrzewaniu - wysokie temperatury i niska wilgotność.

Pisałem już o tym niejednokrotnie.


Na górę
  
 
Post: 31 sty 2014, 09:58 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Oczywiście chodziło o 3,5 mm, co zresztą widać na zdjęciu.

Proponuję jednak tak szybko nie osądzać, bo w ten sposób sądzi się głównie siebie.

O izolantach dowiedziałem się kilka dni temu i z tego co wiem, są stosowane w miejscach podatnych na oddziaływanie wilgoci. Niewiele o nich wiem, więc próbuję pogłębić wiedzę i wydaje mi się, że jestem w odpowiednim do tego miejscu, żeby o nie pytać.

A co do cudownych środków sam bym chciał się o jakimś dowiedzieć.

Tak jak pisałem - wilgotność zimą ok. 40%, temperatura powietrza, w zależności od miejsca - 16-20 stopni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 10:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 21:57
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
Zawód: przemytnik
Specjalizacja: mącenie
Obrazek
Obrazek
?
pomyłka? to ta sama płycina

_________________
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 11:08 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Widzę na jednym zdjęciu ok. 5 mm, na drugim ok. 4 mm. Sory Zeus, ale nie rozumiem intencji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 11:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
Zeus nie wiem twój przykład jest dobry,to jakiś horror. :shock:
Pokażę moje sosnowe drzwi zewnętrzne.Są narażone na ekstremalne warunki.
Zimą na zewnątrz -20*,od wewnątrz +20*. Podczas lata,drzwi są od wschodu,potrafią nagrzać się do ok.40*.
Malowane są Sikkens lakier wodny lazur .Płycina z ramiakiem uszczelniona silikonem w kolorze lakieru.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 11:48 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Ok. Już wiem o co chodziło Zeusowi.

Andrzej, czy ten silikon był dany przed, czy po malowaniu? Może to głupie pytanie, ale jak pisałem, uczę się.

W sumie bardzo ładnie to wygląda.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 11:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 21:57
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
Zawód: przemytnik
Specjalizacja: mącenie
Aban, dla Karola, to odnosiło się do tego, że nie ma możliwości, aby płycina miała ruch o takie wartości :)

Andrzej, to dość prosto wytłumaczyć, drzwi surowe założone w niezamieszkałym domu, potem pomalowane jak "łapnęły" dużą wilgotność (po tynkowaniu, gładziach itp) a potem - ogrzewanie podłogowe i naścienne z jednej i drugiej strony (duże wartości temperatury)

_________________
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 11:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1973
Specjalizacja: 12/70
Masz rację zeus,tylko kolega nam nie opowiedział historii tych drzwi.
Silikon oczywiście po malowaniu.Wilgotność tych drzwi 16%.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 12:28 
Offline

Rejestracja: 18 sty 2014, 12:45
Posty: 51
Ten silikon, to jest jednak niegłupi patent.

O historii drzwi już trochę pisałem, ale uzupełnię historię.

Dom został ukończony w 1938 r. Stolarka była wstawiana również w tym czasie. Drzwi sosnowe z litego drewna. Były pomalowane kilkoma warstwami farby, zdaje się, że olejnej. W czasie okupacji ktoś włamał się do domu (albo Niemcy, albo Rosjanie, albo polscy szabrownicy) - ówcześnie właściciele wyjechali. Włamanie było b. brutalne - wyłamywanie drzwi łomami i zdaje się również siekierami (bo były zamknięte i trochę pozabijana gwoździami). Po wojnie te ubytki zostały wyszpachlowane kitem i pomalowane.

Kilka lat temu wziąłem się za ich remont. Opalałem, wydłubywałem stary, zwietrzały już kit, szlifowałem, szpachlowałem (dwuskładnikowe szpachle Novola i trochę żywicy poliestrowej Novola), szlifowałem i malowałem.

Pierwszych kilka skrzydeł zostało pomalowanych farbą olejną Fluggera (grunt i 2 warstwy kryjące).
Później Flugger wycofał farby olejne.

Ich równoważnym zamiennikiem miałyby być farby wodne, którymi pomalowałem 5 skrzydeł.

Niestety te malowane farbą wodną rozsychają się bardziej, niż te po farbie olejnej. Maksymalne rozeschnięcie po farbie olejnej to ok. 0,5 mm. Po farbie wodnej maksymalne rozeschnięcie to 2,5 mm.

Ponieważ były remontowane w zbliżonych warunkach i znajdują się w jednym mieszkaniu (w zbliżonych warunkach), wg mnie przyczyną pęcznienia, a później rozsychania jest właśnie woda zawarta w farbie wodnej. Wg mnie jest to logiczne, ponieważ pozostałe warunki są w zasadzie identyczne - w sumie jest to klasyczny eksperyment.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 22:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 19:12
Posty: 824
Lokalizacja: kuj-pom
U siebie malowałem różnymi farbami (wodnych nie używałem, przyznaję) i bez względu na stopień przygotowań pęknięcia się pojawiały. A przygotowania ograniczały się do pomalowania szlifniętej starej farby jak i zdarcia wszystkiego do żywego drewna. Drzwi wewnętrzne, lita sosna.
Ale ten kit mnie zastanowił... Położony na farbę nie będzie się od niej odznaczał i na paru mm szerokości pozwoli na pływanie płycin w zakresie 3-5mm rocznie?

_________________
Pozdrawiam.
Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sty 2014, 23:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2013, 19:03
Posty: 2156
Lokalizacja: Dobrzyków/Płock
Zawód: stolarz (chyba)
Specjalizacja: schody
Dokładnej wartości Ci nie podam, ale 5mm raczej nie wytrzyma.

_________________
Krawaty wiąże, usuwam ciąże.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group