TechnikiStolarskie.pl

Forum stolarskie dla ludzi z pasją
Dzisiaj jest 25 lut 2018, 11:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Drewnojady
Post: 29 sty 2018, 17:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1945
Specjalizacja: 12/70
Dzisiaj opowiem wam o jednym z najbardziej destruktywnych gnojów, jakie występują w Polsce. Oto przedstawiciel kornikowatych Cetyniec Większy, odpowiedzialny za liczne gradacje i wymieranie sosen. Wikipedia pisze o nim tyle co nic, co w sumie jest dość oczywiste - kogo kuźwa obchodzi jakiś trzy milimetrowy kornik*?!

Ano, obchodzi i to wielu. Nie bez podstawy co roku wystawia się przeróżne pułapki w lesie, by dokładnie oszacować jego liczebność, prędkość nastawiania generacji(pokolenia... Dalej będzie wytłumaczone). Otóż ten robaczek prowadzi dość spokojne życie... Na pierwszy rzut oka.

Nasz mały cetyniec przychodzi na świat w kolebce lęgowej, która wydrążyła dla niego jego mama, wraz z tatą na spółkę. Malutki cetyniec który wykluł się z jajeczka zaczyna wpierniczać korę i pełzać przed siebie, tworząc ten charakterystyczny chodnik, po którym wiadomo z jakim gatunkiem mamy do czynienia(każdy żre inaczej), aż w końcu przemienia się w dorosłego osobnika i wychodzi na powierzchnię... I coś by zjadł.

Je..niec odwala w tym momencie największą głupotę jaką można i leci ku młodym sosnowym pędom i wgryza się w sam ich środek i zapierdziela wzdłuż :shock: no elo. J..b się młody pędzie ........
Po tym jak już przeprowadzi żer regeneracyjny idzie na chwilę spać, a później się ruchać by samica mogła znieść jaja i cykl zatoczył koło. Później dorosły osobnik, o ile dotrwa jesieni, to odwala tą samą akcję (żer uzupełniający) i chowa się w dolnej części konaru, w korze i przeczekuje tak zimę. Brzmi całkiem niewinnie... Gdyby nie to, że te jeb..ńce robią to w milionach osobników. Mój las jest fanatykiem korników. Cały las zaj..bany cetyńcem (te pędy w których siedział, odpadają). Drzewa chcą się bronić! Zalewają owady żywicą, ale i ta się w końcu kończy, bo cetyńców jest więcej niż Niemców pod Stalingradem i nagle! Spokój. Jakoś tak ich mniej... I sru! Kolejne pokolenie wchodzi z buta! (Trzy pokolenia w ciągu roku i jeszcze wyżerka przed zimą), leśnicy wystawiają pułapki, odławiają to gówno w litrach, Biegacze i inne owady jedzące kornikowate chodzą grube jak 50 groszy, a dzięcioły nap…dalają głową w drzewo 24/7. Drwale wycinają drzewa zaatakowane i wywożą to wp..du za las, by cetyńce nie mogły wrócić, inni krzyczą by nie wycinać puszczy i dać kornikom* żyć w spokoju.







…………………………………………………………………………………………………
*To nie kornik, ale odpuszczę wam dzisiaj systematykę, bo to poj..bane, liczy się zęby na dupie owada i określa ich kształt i długość, by ustalić gatunek.

*Kornik drukarz też nie jest taki spoko i jego larwy żywią się łykiem, przez co mogą doprowadzić drzewo do śmierci i w sumie do tego dochodzi właśnie w okolicach puszczy Białowieskiej i na południu Polski, gdzie świerk pospolity ma problemy z wodą, wynikające z płytkiego systemu korzeniowego i ocieplania się klimatu - wody głębinowe są zbyt głęboko. Świerk nie ma siły i kornik nie jest zalewany żywicą.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Drewnojady
Post: 31 sty 2018, 19:23 
Offline

Rejestracja: 04 mar 2015, 10:58
Posty: 191
Lokalizacja: Chojnice
Zawód: Stolarz
Specjalizacja: Montaż stolarki, wnętrza, chaty, sen
Drwale wycinają drzewa zaatakowane i wywożą to wp..du za las, [/quote]

to nie las jeno plantacja a wszystkie żarłoki lubią plantacje mono. W prawdziwym lesie rosłoby kilkanaście gatunków we wszystkich możliwych rocznikach i taka populacja żarłoków padłaby z głodu.

_________________
" ten kto zawsze robi to co już umie , zostanie tylko tym kim jest " H. Ford


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Drewnojady
Post: 03 lut 2018, 14:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1945
Specjalizacja: 12/70
No tak, tylko jak pomyślimy skąd to się wzięło to dowiemy się że tylko w Puszczy Białowieskiej podczas I wojny światowej Niemcy w dwa lata wycięli 4,5 miliona metrów sześciennych drewna. W 1924 roku sprzedaliśmy prawo do wyrębu spółce CENTURY na 10 lat. Zaczęli kosić las jak żniwiarz zboże, zrębami zupełnymi. Zanim ich wyje…liśmy wycięli 2,5 miliona metrów sześciennych. Po zerwaniu umowy z Anglikami, w latach 1931 – 1939 korporacja LP zrębami zupełnymi o szerokości 80 m pozyskała kolejne ponad 3,3 mln. Druga wojna światowa szczęśliwie oszczędziła las, z wyjątkiem roku 1940 r. w czasach sowieckich kiedy wycięto trzyletni etat. Podczas 4 lat okupacji niemieckiej wycięto niewiele, bo zaledwie 100 tys. metrów sześciennych drewna, mniej niż co roku wycinano w polskiej części puszczy po wojnie, aż do dzisiaj. Te straty trzeba było czymś uzupełnić, to sadzono świerki.

Na szczęście, dzisiaj się mówi że lasy mieszane dają większy zysk o 50% od monokultury, no i to jest argument. :)

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Drewnojady
Post: 07 lut 2018, 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2013, 17:44
Posty: 1945
Specjalizacja: 12/70
Dzisiaj opowiem o Kołatku domowym, i nie będzie to kołatka z wiersza Herberta –„ uderzam w deskę a ona mi odpowiada tak – tak, nie – nie”. Chociaż pewne skojarzenie z Kołatkiem może być, bo skubaniec jak trafi na twardy kawałek drewna to napieprza bańką wydając podobne dźwięki. Żeruje głównie w drewnie budowlanym i meblowym. Bardzo lubi drewno 4-7 letnie, ale starszym też nie pogardzi, wgryza się z prędkością pasikonika we wszystko co drewniane, bez znaczenia czy to liść czy igła. Larwa zanim stanie się chrząszczem może drążyć chodniki, dzień i noc, zależnie od warunków, od roku do 3 lat (jak kiepskie warunki to i 9 lat). Gdy są niepokojone, udają martwe, spryciarze. Chodnik wychodzący wygryza larwa i zostawia tylko wąską ściankę, którą przegryza już jako chrząszcz. Przepoczwarczanie larwy w chrząszcza dokonuje się od marca do kwietnia i wychodzi przez otwór o średnicy 1 – 2,5 mm. Tylko po to by się ruchać, robi to jak rasowy samiec alfa, przez miesiąc nie je nie pije tylko kopuluje, po czym ginie. Samiczka składa jaja około 30-60szt. Po 15-23 dniach wylęg (zależnie od wilgotności, temperatury) i cykl się zamyka. Wchodzi nowe pokolenie. Lubią ciepełko, byle nie za wysokie bo w temperaturze 50-60*larwy giną. Nie lubi zimy i temperatury poniżej -16*. Wyjątkowo trudne jest zwalczanie larw metodą chemiczną. Jest tak dlatego, że w zależności od wieku zmienia się ich wrażliwość na substancje zawarte w preparatach chemicznych. Ogólnie przyjmuje się, że łatwiej jest zwalczyć larwy młode niż dorosłe. Dobrą metodą ratowania drobnych przedmiotów jest włożenie ich do wiaderka i zalanie terpentyną na 34 dni. Ma naturalnych wrogów jak np. błonkówka, roztocze Pyemotes, oraz natrupki niebieskie.


Najlepszym sposobem zabezpieczenia drewna jest nasycenie go długo działającymi środkami.
Warto się postarać bo tylko głębokie nasycenie drewna preparatem o długotrwałym działaniu stanowi trwałe zabezpieczenie.


………………………………………………………………………………………………………


Nigdzie nie znalazłem co było pierwsze, kołatka czy kołatek.

U wyznawców islamu najczęściej są dwie kołatki, aby osoby o różnej płci mogły pukać do drzwi w inny sposób, by kobieta otwierająca drzwi wiedziała, kto za nimi stoi. Kobietom może otworzyć od razu, mężczyźni zaś muszą zaczekać na powitanie pana domu.

_________________
Davus sum, non Oedipus.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group